Niezawodny Szwajcarski zegarek nie zadziałał i mamy dziś franka powyżej 3,45 zamiast 2,8 PLN..

Frank szwajcarski przez dziesięciolecia powiązany był najpierw z marką niemiecką, a później z EURO. Obojętnie, więc ile Euro kosztowało w stosunku do dolara między Euro i frankiem zawsze była mniej więcej taka sama różnica około 1,5 CHF za jedno Euro. Utrzymywanie kursu w tak niskim paśmie wahań prawie go usztywniając powinno zobowiązywać SNB do bardzo szybkiej reakcji w obronie kursu.

Przy kursie franka prawie 1 do 1 za euro SNB dopiero wprowadził limit dolny kursu franka 1, 2 za Euro w obawie przed wyzerowaniem się kursów? Zamiast czekać na cud po informacjach, że wiele firm zbankrutuje, jeśli frank będzie nadal tak się umacniał w stosunku do euro, pomogło, ale tylko chwilowo jak było zresztą do przewidzenia, a jak mogli też zareagować inwestorzy na obniżkę stóp procentowych w Szwajcarii, które i tak są niskie?

Rząd Szwajcarii zaniepokojony wzrostem franka! z dn. 2011-08-10
To bzdurne stwierdzenie, że frank szwajcarski jest tz. „bezpieczne schronienie" jest jak kula u nogi dla gospodarki Szwajcarskiej. Gdyż im więcej osób tak myśli tym większy niepokój mają oni sami, gdyż dalsze umacnianie się franka w takim tempie grozi bankructwem ich tysiącom firm.

Czy działanie SNB na rosnącego franka to nie placebo?
( z dn 2011-08-04) Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) w środę obniżył stopy procentowe o 50 punktów bazowych i jest to jego pierwsza interwencja od marca 2009 roku. Tylko czy aby nie symboliczna?[/i]

SNB mógł dolny limit kursu wprowadzić 1, 4, a nawet 1,5 gdyby tylko wcześniej zareagował, a utrzymywanie tego kursu kosztowałoby go tyle samo, co obecnie. Dlaczego więc Szwajcarzy tak późno zareagowali czyżby niezawodny Szwajcarski zegarek nie zadziałał, ale z drugiej strony można powiedzieć, że lepiej późno jak w cale?


Powodem, więc obecnych kłopotów gospodarczych jest zbyt późna interwencja SNB, która doprowadziła niemal do bankructwa jej tysiące firm, które teraz walczą jak mogą z silnym frankiem szukając różnych sposobów.

Jak walczą o to kilka przykładów?

Szwajcarskie Ośrodki narciarskie walczą z silnym frankiem w obliczu tańszej oferty z zagranicy wprowadzając własny kurs wymiany. W jednym z kurortów najbardziej znanym w regionie Jungfrau, aby przyciągnąć swoich klientów niektóre hotele proponują stały kurs wymiany franka szwajcarskiego 1.40 za 1 Euro. Jest to kurs znacznie powyżej tego, co oferują banki. Przy takim kursie 1, 4 CHF za Euro frank kosztowałby 3, 00 zł przy dzisiejszym kursie złotego 4, 20 za 1 Euro.

Zbyt silny frank został wyróżniony, jako główny problem spadku w Szwajcarii ruchu turystycznego tej zimy i zmusił on, co niektórych do cięć wydatków.
Np. ceny wyciągu obniżono o pięć procent w tym sezonie i bilety kosztują tyle samo, czy zostały one zakupione w Szwajcarii czy we Francji.
Inne firmy w celu pozyskania klientów obniżyły ceny najmu o 25 procent, cięcia, które te przekonały jednak wielu klientów do wypoczynku w Champéry.

Aktualny kurs franka jest konsekwencją braku członkostwa Szwajcarii w Unii Europejskiej.
Aktualna wadą spowodowaną brakiem Szwajcarii członkostwa w UE jest ogromny wzrost wartości franka szwajcarskiego. Czego skutki gospodarcze dla ich samych są bardzo odczuwalne, gdyż Szwajcaria dla UE jest drugim największym partnerem handlowym i na odwrót UE dla Szwajcarii? Dlatego powiązali franka szwajcarskiego z Euro utrzymując go w bardzo wąskim paśmie wahań uśredniając go w granicach 1, 55 CHF za Euro? Panika na rynkach spowodowała, że nie byli wstanie powstrzymać interwencjami na rynkach finansowych umacniania się franka szwajcarskiego względem Euro.

Dlatego szwajcarzy maja bardzo duże problemy przy obecnym kursie franka, ponieważ ceny ich produktów rośną i są mniej konkrecyjne z Unią Europejską. Mają też długoterminowe kontrakty z dostawcami, w których mają ustalony stały kurs około 1, 5 CHF za jedno Euro.

Najlepszym więc rozwiązaniem dla Szwajcarów jest wejście jej do UE wraz z przyjęciem wspólnej waluty Euro. Mam nadzieje, że do tego wcześniej czy później dojdzie, bo ta decyzja dałaby dużą stabilizację dla gospodarki Szwajcarskiej oraz Europejskiej.



Mówisz Mosz - Czy Polacy muszą dłużej pracować?


Premier Donald Tusk zapowiedział podniesienie wieku emerytalnego. Czy Polacy powinni pracować do 67 roku życia? Spór toczą członkowie Rady Nadzorczej ZUS Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ i Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich „Lewiatan".